Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 grudnia 2015

Renifery i Świąteczne Życzenia

Kochani te święta nie są dla mnie zbyt wesołe, przez to że niedawno życie mi się posypało tak znienacka. Ale jakoś się trzymam , szczególnie dla mojego dziecka, które ma 5 latek. Czasami życie płata nam figle w najmniej oczekiwanym momencie. Mając szczęśliwe według mnie małżeństwo nagle mąż postanowił mnie zostawić i wywrócić mi świat do góry nogami. Ale trzeba żyć dalej i nie poddawać się. Mam nadzieję że ten rok będzie lepszy, że się trochę uspokoję, że przestanę tak strasznie cierpieć.

A Wam drodzy czytelnicy chcę życzyć na Święta i nadchodzący Nowy Rok wszystkiego co najlepsze. Miłośći, Zaufania, Szacunku  i Zdrowia bo to chyba najważniejsze:)


A teraz przedstawię Wam jeszcze małą reniferową ekipę. Myślałam że mi się nawet tego nie uda zrobić na święta, ale dziś w nocy skończyłam . Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w Nowym Roku:) A będzie mnie w nim na blogu na pewno dużo więcej:)





Ten jest dla mojej córeczki, nazwany Renifer chude nóżki. Sama pomagała mi w projektowaniu tego wcale nie malca. Serduszko zamiast noska to Jej duma bo wymyśliła takie sama:)


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Już mnie tu nie będzie aż do Nowego  Roku, dlatego chciałam Wam złożyć, najserdeczniejsze życzenia Bożonarodzeniowe, i wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok. Zaczęłam tego bloga na początku roku, i już tak szybko rok się kończy. Dziękuję że mnie odwiedzaliście, i pozostawialiście komentarze:) Mam nadzieję że choć niektóre z moich prac Wam się podobały, mam zamiar dalej szlifować swój warsztat i uczyć się by być coraz lepszą rękodzielniczką. :)

Życzę Wam więc Wspaniałych , rodzinnych, wesołych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku:)



niedziela, 21 grudnia 2014

Piernikowo:)




Dziś na szczęście czuję się już dobrze, bo w piątek angina mnie dopadła, 39,7 stopni gorączki, i nie mogłam się z łóżka ruszyć, a co najgorsze nie wiedziałam co robić bo mam fajną pracę ale dopiero od dwóch miesięcy, poza tym umowa do końca roku, więc na L4 nie bardzo mi się widziało iść, ale kierowniczka naprawdę super i pozwoliła mi to zbić z godzin które dodatkowo przychodziłam. Więc dwa dni bite w łóżku. Dzieci trochę smutne bo obiecane miały że w niedzielę będą bombki, i pierniki robione, no i nie zawiodłam moich smyków ,wydobrzałam i piernikowy dzień się odbył:) Gorzej z bombkami , zdążyliśmy je tylko pomalować, reszta musi poczekać do jutra, obydwoje chcą kotki takie jak robiłam dla cioci Oli:) Przy piernikach było mnóstwo zabawy i o dziwo bardzo mało się kłócili:) Babcia też wpadła trochę się z Nami pobawić, a Paulinka przy okazji dekorowania zjadała co drugiego zrobionego piernika +  dekoracje :) Mój zdolny Kubuś bardzo zadowolony, i dumny wrócił do domku z całym talerzem zrobionych własnoręcznie pierników, i jego domownicy bardzo chwalili Jego słodkie dzieła:) Obiecałam że i dziś pokażę Jego pierniczki na blogu i facebooku, bo ostatnio panie z grupy samouki tak Go chwaliły, że radości nie było końca.  Uwielbiam takie niedziele, oby częściej, praca z dzieciakami to ogromna radość:)












czwartek, 18 grudnia 2014

Piękno czasem tkwi w prostocie:)

Dziś rano wstałam godzinkę wcześniej niż zwykle, bo od wczoraj chodzi za mną taka choineczka, prościutka , ze sznureczka, i ozdobiona anyżem dla zapachu:) Nie chciało mi się czekać do soboty kiedy będę miała trochę więcej czasu, więc prawie się spóźniłam na autobus, ale udało się. Choineczka stanie na moim biurko w pracy, dla świątecznego akcentu:) A dla Was mały tutorialek jak prosto i szybko zrobić taką choineczkę lub bombkę:) Prostą efektywną i pachnącą:)


Potrzebne będą :) 




Wystarczy, bardzo ciasno owinąć bombeczkę sznurkiem, po troszeczku smarując klejem na gorąco, , a na koniec poprzyklejać, koraliki i pachnący anyż , goździki lub inne według swojego uznania:)




I możemy się cieszyć śliczną dekoracją:)








niedziela, 14 grudnia 2014

Bombka, a raczej Bomba:)

Uwielbiam bombki, i te decoupage i 3d, i różne inne, których mnóstwo na internecie. Ale zdecydowanie najładniejsze jak dla mnie są karczochy. Lubię je robić, bo po pierwsze nie ma przy nich bałaganu w domu, nie brudzą i spokojnie można je robić przy dziecku, oczywiście trzymając szpilki tak by maluch ich nie dorwał:) Ten karczoszek zrobiłam dla mamy, bo uwielbia brązy:) Wielkość prawie główki mojego smyczka:)




Chciałam się Wam jeszcze pochwalić moim zdolnym uczniem, który ciągle pyta kiedy będzie mógł ze mną coś porobić, to zdolny synek siostry mojego męża, i Jego pierwsza samodzielnie zrobiona, pod delikatnym okiem cioci decoupage-owa bombka:)


wtorek, 2 grudnia 2014

Bombka 3D

Już dawno marzyła mi się taka bombeczka, i w końcu udało mi się ją zrobić:) Jestem bardzo zadowolona, i tyle radości przy tym było, bawiłam się jak dziecko:)