Dziś na szczęście czuję się już dobrze, bo w piątek angina mnie dopadła, 39,7 stopni gorączki, i nie mogłam się z łóżka ruszyć, a co najgorsze nie wiedziałam co robić bo mam fajną pracę ale dopiero od dwóch miesięcy, poza tym umowa do końca roku, więc na L4 nie bardzo mi się widziało iść, ale kierowniczka naprawdę super i pozwoliła mi to zbić z godzin które dodatkowo przychodziłam. Więc dwa dni bite w łóżku. Dzieci trochę smutne bo obiecane miały że w niedzielę będą bombki, i pierniki robione, no i nie zawiodłam moich smyków ,wydobrzałam i piernikowy dzień się odbył:) Gorzej z bombkami , zdążyliśmy je tylko pomalować, reszta musi poczekać do jutra, obydwoje chcą kotki takie jak robiłam dla cioci Oli:) Przy piernikach było mnóstwo zabawy i o dziwo bardzo mało się kłócili:) Babcia też wpadła trochę się z Nami pobawić, a Paulinka przy okazji dekorowania zjadała co drugiego zrobionego piernika + dekoracje :) Mój zdolny Kubuś bardzo zadowolony, i dumny wrócił do domku z całym talerzem zrobionych własnoręcznie pierników, i jego domownicy bardzo chwalili Jego słodkie dzieła:) Obiecałam że i dziś pokażę Jego pierniczki na blogu i facebooku, bo ostatnio panie z grupy samouki tak Go chwaliły, że radości nie było końca. Uwielbiam takie niedziele, oby częściej, praca z dzieciakami to ogromna radość:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 grudnia 2014
czwartek, 18 grudnia 2014
Piękno czasem tkwi w prostocie:)
Dziś rano wstałam godzinkę wcześniej niż zwykle, bo od wczoraj chodzi za mną taka choineczka, prościutka , ze sznureczka, i ozdobiona anyżem dla zapachu:) Nie chciało mi się czekać do soboty kiedy będę miała trochę więcej czasu, więc prawie się spóźniłam na autobus, ale udało się. Choineczka stanie na moim biurko w pracy, dla świątecznego akcentu:) A dla Was mały tutorialek jak prosto i szybko zrobić taką choineczkę lub bombkę:) Prostą efektywną i pachnącą:)
Potrzebne będą :)
Wystarczy, bardzo ciasno owinąć bombeczkę sznurkiem, po troszeczku smarując klejem na gorąco, , a na koniec poprzyklejać, koraliki i pachnący anyż , goździki lub inne według swojego uznania:)
I możemy się cieszyć śliczną dekoracją:)
niedziela, 14 grudnia 2014
Bombka, a raczej Bomba:)
Uwielbiam bombki, i te decoupage i 3d, i różne inne, których mnóstwo na internecie. Ale zdecydowanie najładniejsze jak dla mnie są karczochy. Lubię je robić, bo po pierwsze nie ma przy nich bałaganu w domu, nie brudzą i spokojnie można je robić przy dziecku, oczywiście trzymając szpilki tak by maluch ich nie dorwał:) Ten karczoszek zrobiłam dla mamy, bo uwielbia brązy:) Wielkość prawie główki mojego smyczka:)
niedziela, 29 czerwca 2014
Chusteczniki dla koleżanki z byłej pracy:)
Mojej małej dziś jednak nie puściłam do przedszkola, brzydko na dworze, leje, a do tego coś katarek ją dorwał i zaczyna kaszleć, wolałam jej odpuścić ten ostatni przed wakacjami dzień. Ale i tak udało mi się skończyć chusteczniki dla koleżanki, zostało mi tylko dorobienie Jej aniołka do kompletu, o którego już dość dawno prosiła, ale ja nie mogę się za niego zabrać . bo takich jak Ona chce nigdy nie robiłam i trochę się boję że nie wyjdzie:) Chusteczniki za to wyszły świetnie, na jednym miały być kwiatki, na drugim krajobraz. Co do tego drugiego wyboru nie miałam zbyt dużego wybrałam więc śliczny domek z podwórkiem, pomalowałam na zielono,pobieliłam metodą suchego pędzla, i wykończyłam w macie, dodatki pasmanterii dodały uroku, jest prosty ale ma coś w sobie. Pierwszy to chustecznik z papierem klasycznym który strasznie mi się spodobał , kiedy byłam w Łodzi. Dodatkiem są spękania jednoskładnikowe z których jestem mega zadowolona, i oczywiście dużo warstw lakieru błyszczącego co jakiś czas szlifowanego wodnym papierem.
wtorek, 3 czerwca 2014
Pierwszy skrapbooking - tzn coś w tym rodzaju:)
Taki skromny , trochę z potrzeby chwili. Kupiłam nowy kalendarz ponieważ w starym były trochę inne plany, a że się zmieniły o 180 stopni to musiałam zmienić kalendarz, a że kalendarzy o tej porze raczej w przydomowych sklepikach nie sprzedają, to wzięłam pierwszy lepszy w okropnej granatowej okładce. Nie mogłam na nią patrzeć, więc pomyślałam czemu nie, i powstała scrapbookowa okładka - dzięki kursikowi Marszy:) tutaj. Nigdy się scrapbookiem nie bawiłam , więc nie mam praktycznie żadnego papieru, ani doświadczenia, dlatego tak skromnie, ale mam nadzieję że ten kalendarz przyniesie mi szczęście:) Jest fajny sklepik eko-deco, z super napisami, ale ponieważ na razie ich nie mam to napis 2014 jest od szablonu:) Polecam za to obejrzeć scrapowe prace mojej kuzynki, ja jestem raczej maniaczką decoupage, i do tego mnie ciągnie najbardziej, ale moja kuzynka to maniaczka scrapu:) Sami zobaczcie http://killa-ree.blogspot.com
czwartek, 22 maja 2014
Znalezione
Dziś robiąc porządki w mojej biżuterii znalazłam, moje dawne robótki i postanowiłam Wam je pokazać. Miałam etap w swoim życiu na robienie biżuterii, jakieś 4,5 roku temu razem z mężem i szwagierką. Powiem Wam że prawie wszystka się sprzedała. Były i korale i kolczyki, głównie komplety. Ale mi zostały tylko te kolczyki, najbardziej lubię te zielone:)
piątek, 9 maja 2014
Biżuteria
środa, 5 marca 2014
Drzewko z organzy
Oglądając bloga Ani Krućko jestem zawsze zakochana w jej pracach. Jest to wyjątkowa osoba, i chyba każdy blogowicz zajmujący się rękodziełem ma ją w obserwowanych:) Teraz zachwyciła mnie swoimi drzewkami z organzy i postanowiłam mieć takie u siebie w domku:) Oczywiście Ania przygotowała na niego kursik więc odrazu się zabrałam do roboty:) Ania ma cudowne kursiki, życia mi chyba nie starczyłoby żeby z nich wszystkich skorzystać:) Nie miałam niestety kuli styropianowej ale mam w nadmiarze styropianowych jajek więc zamiast kuli jest jajo 18cm. A kursik kochanej Ani tutaj. Pani w sklepie pod blokiem dała mi za darmo patyczki.Bo na allegro są, tanie ale jak za przesyłkę bym zapłaciła to by dwa albo i trzy razy tyle wyniosło. Duże podziękowanie dla Asi i jej teściowej:) A teraz przedstawiam moje drzewko.
Drzewko już stoi sobie na parapecie w dużym pokoju, a ja już myślę o drugim po drugiej stronie parapetu:)
wtorek, 4 marca 2014
Koszyczek na 40 urodzinki
Niedawno dostałam zamówienie od szwagierki mojej szwagierki:) Na nowy koszyczek ale większy. Koszyczek ma 20cm. Wymagał dużo czasu, różyczki są bardzo czasochłonne, mam nadzieję że koszyczek się spodoba:)
czwartek, 30 stycznia 2014
Koszyczek wg pani Izy
Widziałam u koleżanki piękny koszyczek, podobno z jajka styropianowego. Ale jak to zrobione? Nie wiedziała bo to prezent. Zaczęłam szukać na internecie.Pięknych koszyczków pełno ale kursiku znaleźć nie mogłam. W końcu natknęłam się na bloga p. Izy i znalazłam. Koszyczek robiony na kulce styropianowej. Mój jest z jajka, ale reszta cała z kursiku p. Izy.Tutaj Dziękuję p.Izo. Teraz mam już swój koszyczek:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































