Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upominki na różne okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upominki na różne okazje. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 września 2017

Słoniątka na szczęście

     
Integracja układu narządów zmysłów stanowi podstawę prawidłowej egzystencji i osiągania sukcesów życiowych każdego człowieka. Takie procesy jak koordynacja ruchów (np. książeczki sensoryczne), percepcja słuchowa ( wbudowane grzechotki, wibratorki i materiały szeleszczące) i wzrokowa ( różne faktury,kolory, wstążki itp), są bardzo ważne.
Używanie przez dziecko takich receptorów jak dotyk, słuch,wzrok oraz smak (gryzaki) wpływają na uaktywnienie sieci nerwowych, rozbudowują je i stymulują.
Zabawki sensoryczne to dla dzieci wspaniała zabawa ale i nauka od najmłodszych lat , która ma ogromny wpływ na ich rozwój. 
Z sensorków  których robiłam najwięcej zdecydowanie można wyróżnić słoniki, które cieszyły się największym wzięciem:) Inne sensorki które bardzo lubię to kostki sensoryczne i kocyki sensoryczne ale te przedstawię przy innej okazji:) Moje maleństwo też ma już swoje sensoryczne zabaweczki ale jeszcze jest na nie za mała. Myślę że tak w trzecim miesiącu będą idealne:)


                                            














środa, 23 grudnia 2015

Renifery i Świąteczne Życzenia

Kochani te święta nie są dla mnie zbyt wesołe, przez to że niedawno życie mi się posypało tak znienacka. Ale jakoś się trzymam , szczególnie dla mojego dziecka, które ma 5 latek. Czasami życie płata nam figle w najmniej oczekiwanym momencie. Mając szczęśliwe według mnie małżeństwo nagle mąż postanowił mnie zostawić i wywrócić mi świat do góry nogami. Ale trzeba żyć dalej i nie poddawać się. Mam nadzieję że ten rok będzie lepszy, że się trochę uspokoję, że przestanę tak strasznie cierpieć.

A Wam drodzy czytelnicy chcę życzyć na Święta i nadchodzący Nowy Rok wszystkiego co najlepsze. Miłośći, Zaufania, Szacunku  i Zdrowia bo to chyba najważniejsze:)


A teraz przedstawię Wam jeszcze małą reniferową ekipę. Myślałam że mi się nawet tego nie uda zrobić na święta, ale dziś w nocy skończyłam . Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w Nowym Roku:) A będzie mnie w nim na blogu na pewno dużo więcej:)





Ten jest dla mojej córeczki, nazwany Renifer chude nóżki. Sama pomagała mi w projektowaniu tego wcale nie malca. Serduszko zamiast noska to Jej duma bo wymyśliła takie sama:)


piątek, 6 listopada 2015

SKARPUJEMY Z SERCEM

Dziś przedstawiam Wam skrzyneczkę którą zrobiłam na licytację dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. POST z moją pracą znajdziecie na blogu SKRAPUJEMY Z SERCEM w grupie do której należę od tego roku dzięki Killi żonie mojego kuzyna która jest założycielką tego bloga. Prace w tym roku są piękne, zarówno pudełeczka jak i kartki na różne okazje. Zapraszam chętnych do odwiedzenia bloga i licytacji na szczytny cel:) Oraz do wzięcia udziału w KONKURSACH które organizowane są na blogu:) Nr mojej pracy 64.83.7








piątek, 15 maja 2015

Na urodzinki:)

Dziś w klimacie dla dorosłych. Pokarzę Wam komplecik, kolejny raz z moją ulubioną serwetką. Siedzę w domku, bo dziś mnie strasznie brzuch bolał i nie dałam rady iść do pracy. Nie wiem czy pójdę jutro na  urodzinki do koleżanki jeżeli mi nie przejdzie, w każdym bądź razie prezencik mam  gotowy, mam nadzieję że się spodoba. Będzie pasował do szkatułki którą robiłam już koleżance tutaj .

Wszystkiego najlepszego Ewuś:)


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Zasuwane pudełeczko na biżuterię

Witam Was serdecznie, ostatnie dni mam jakieś ciężkie, zero we mnie radości, jestem jakaś ociężała, pesymistyczna i nie wiem co ze sobą zrobić. W pracy niby ok, w domu też ale coś ze mną nie tak, jakąś depresję złapałam i nie mogę się jej pozbyć. Męża ciągle nie ma , jest a to na działce , a to w zarządzie, mijamy się i w ogóle ze sobą nie rozmawiamy. Paula przechodzi jakiś kolejny bunt, nie mogę sobie z  Nią ostatnio dać rady , w ogóle się nie słucha i wszystko robi na odwrót niż ją proszę.  Dla siebie czasu nie mam w ogóle. Dziś jakimś cudem znalazłam chwilkę żeby dokończyć, już chyba od dwóch tygodni robioną szkatułkę więc Wam ją pokaże :)  W kolorze bordo , bo robiłam ją do swojej sypialki która jest właśnie w takim kolorze:)  








sobota, 21 lutego 2015

Kolejny chustecznik

Udało mi się skończyć dziś kolejny chustecznik. Motyw już wykorzystywany w dwóch moich pracach, dla mamy i dla koleżanki Ewy. Bardzo lubię tą serwetkę , ale niestety była to ostatnia. Serwetka przyklejona metodą na żelazko, i dodatek delikatna koroneczka:)  Zostawiam go sobie, bo bardzo mi się podoba:)







piątek, 20 lutego 2015

Chustecznik dla Gosi:)

Wczoraj udało mi się skończyć chustecznik na zamówienie urodzinowe. Myślałam że nie dam rady bo ostatnio nawał pracy mamy, i biorę nadgodziny, puki są żeby trochę dorobić.  W końcu weekend trochę odpocznę, może uda mi się dokończyć kolejny chustecznik:)  Tyle planów mam, a czasu wcale. Ale cieszę się bo kierowniczka powiedziała że dostanę dłuższą umowę. A teraz pokażę Wam mój chustecznik, dół bejcowany ( kolor orzech ) góra biała i serwetka + domalowywane drobne elementy, wnętrze chustecznika surowe. Do tego koroneczka i wstążka:) Prezencik jest delikatny i subtelny. Mam nadzieję że się spodoba solenizantce:)







piątek, 6 lutego 2015

Trochę walentynkowo:)

Oto pudełeczko na płytę, walentynkowe, można do niego wsadzić płytkę np, z pokazem slajdów z najważniejszych chwil spędzonych  razem i dać go w prezencie ukochanej.  Serwetka klejona na żelazko, dół malowany , część biało, część czerwono, przetarty , i kropkowany. A na pudełeczku wisienka na torcie jest eko-decowa parka która z dłoni układa serduszko:)  Do tego małe serduszko z przodu , żeby zaznaczyć gdzie się otwiera:) Ponieważ tak mi się spodobała ta serwetka, to zrobiłam sobie jeszcze pojemniczek na długopisy do pracy, (może służyć również na kredki dla dzieciaczka)  Trochę różnią się odcieniem, bo na pudełku serwetka jest klejona na delikatnie kremowy biały- co daje delikatny efekt jakby patynki, a na pojemniczku czysta biel:)  







czwartek, 21 sierpnia 2014

Toaletka w brązach

Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie toaletki w brązowych kolorach, miała być podobna do tej którą robiłam kiedyś mojej mamie:)  Mam nadzieję że się spodoba, ale trochę się boję bo bardzo podobają mi się pryskane pędzelkiem kropeczki i tutaj też musiałam je dodać taką wizję miałam:) Boki pomalowałam bejcą w kolorze brązowym i przetarłam suchym pędzlem na biało by uzyskać efekt postarzenia pracy, dodatkowo na rogach znajdują się narożniki w kolorze starego złota:). Jeśli się spodoba to super a jeśli nie to zostawię ją sobie bo mnie się bardzo podoba i pasuje mi do mebli ;) I jeszcze dobra nowina , wczoraj kupiliśmy działeczkę o której już od dawna marzyłam , i już  niedługo  będziemy mieć swojego pieska- buldoga francuskiego - moją drugą ulubioną rasę po Bernardynach:). Mąż obiecał , jak wyremontujemy działkę bo obecnie działka jest w stanie buszu:)chwasty 1,5 metra. Pan który był poprzednim właścicielem był zbieraczem wszystkiego, złomu, drewna, i różnych śmieci Ale mam już na nią wizję, będzie tam czyściutko i miło a domek będzie drewniany taki trochę w  skandynawskim stylu, dużo bieli, dużo kwiatów i naturalnego drewna:):) Mam nadzieję że małżonek dotrzyma słowa, bo i ja i Paulinka marzymy o takim domku i o tej słodkiej mordce:) Jak już wybudujemy domek to pokarzę Wam różnicę przed i po:)









A o takiej słodkiej mordce marzymy z córeczką:)





wtorek, 19 sierpnia 2014

Kolejna parka ślubna:)

Dla siostry koleżanki, zrobiłam nową parkę ślubną, troszeczkę inną metodę lepienia miałam. Dzięki ostatniej pracy z modeliną-parka nie jest już taka płaska jak ostatnie, myślę że kolejna będzie jeszcze lepsza, nie mogę tylko dobrać żadnego koloru farby do cery:( więc zostawiam nie pomalowaną. Napis to druk na papierze ryżowym:) Mam nadzieję że się podobała młodej parze:)



Gotowa do wysyłki

A tak wyglądała przed malowaniem:)