poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Już mnie tu nie będzie aż do Nowego  Roku, dlatego chciałam Wam złożyć, najserdeczniejsze życzenia Bożonarodzeniowe, i wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok. Zaczęłam tego bloga na początku roku, i już tak szybko rok się kończy. Dziękuję że mnie odwiedzaliście, i pozostawialiście komentarze:) Mam nadzieję że choć niektóre z moich prac Wam się podobały, mam zamiar dalej szlifować swój warsztat i uczyć się by być coraz lepszą rękodzielniczką. :)

Życzę Wam więc Wspaniałych , rodzinnych, wesołych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku:)



niedziela, 21 grudnia 2014

Piernikowo:)




Dziś na szczęście czuję się już dobrze, bo w piątek angina mnie dopadła, 39,7 stopni gorączki, i nie mogłam się z łóżka ruszyć, a co najgorsze nie wiedziałam co robić bo mam fajną pracę ale dopiero od dwóch miesięcy, poza tym umowa do końca roku, więc na L4 nie bardzo mi się widziało iść, ale kierowniczka naprawdę super i pozwoliła mi to zbić z godzin które dodatkowo przychodziłam. Więc dwa dni bite w łóżku. Dzieci trochę smutne bo obiecane miały że w niedzielę będą bombki, i pierniki robione, no i nie zawiodłam moich smyków ,wydobrzałam i piernikowy dzień się odbył:) Gorzej z bombkami , zdążyliśmy je tylko pomalować, reszta musi poczekać do jutra, obydwoje chcą kotki takie jak robiłam dla cioci Oli:) Przy piernikach było mnóstwo zabawy i o dziwo bardzo mało się kłócili:) Babcia też wpadła trochę się z Nami pobawić, a Paulinka przy okazji dekorowania zjadała co drugiego zrobionego piernika +  dekoracje :) Mój zdolny Kubuś bardzo zadowolony, i dumny wrócił do domku z całym talerzem zrobionych własnoręcznie pierników, i jego domownicy bardzo chwalili Jego słodkie dzieła:) Obiecałam że i dziś pokażę Jego pierniczki na blogu i facebooku, bo ostatnio panie z grupy samouki tak Go chwaliły, że radości nie było końca.  Uwielbiam takie niedziele, oby częściej, praca z dzieciakami to ogromna radość:)












czwartek, 18 grudnia 2014

Piękno czasem tkwi w prostocie:)

Dziś rano wstałam godzinkę wcześniej niż zwykle, bo od wczoraj chodzi za mną taka choineczka, prościutka , ze sznureczka, i ozdobiona anyżem dla zapachu:) Nie chciało mi się czekać do soboty kiedy będę miała trochę więcej czasu, więc prawie się spóźniłam na autobus, ale udało się. Choineczka stanie na moim biurko w pracy, dla świątecznego akcentu:) A dla Was mały tutorialek jak prosto i szybko zrobić taką choineczkę lub bombkę:) Prostą efektywną i pachnącą:)


Potrzebne będą :) 




Wystarczy, bardzo ciasno owinąć bombeczkę sznurkiem, po troszeczku smarując klejem na gorąco, , a na koniec poprzyklejać, koraliki i pachnący anyż , goździki lub inne według swojego uznania:)




I możemy się cieszyć śliczną dekoracją:)








niedziela, 14 grudnia 2014

Bombka, a raczej Bomba:)

Uwielbiam bombki, i te decoupage i 3d, i różne inne, których mnóstwo na internecie. Ale zdecydowanie najładniejsze jak dla mnie są karczochy. Lubię je robić, bo po pierwsze nie ma przy nich bałaganu w domu, nie brudzą i spokojnie można je robić przy dziecku, oczywiście trzymając szpilki tak by maluch ich nie dorwał:) Ten karczoszek zrobiłam dla mamy, bo uwielbia brązy:) Wielkość prawie główki mojego smyczka:)




Chciałam się Wam jeszcze pochwalić moim zdolnym uczniem, który ciągle pyta kiedy będzie mógł ze mną coś porobić, to zdolny synek siostry mojego męża, i Jego pierwsza samodzielnie zrobiona, pod delikatnym okiem cioci decoupage-owa bombka:)


wtorek, 2 grudnia 2014

Bombka 3D

Już dawno marzyła mi się taka bombeczka, i w końcu udało mi się ją zrobić:) Jestem bardzo zadowolona, i tyle radości przy tym było, bawiłam się jak dziecko:)




sobota, 29 listopada 2014

4 urodzinki

Mój smyk coraz większy, czas leci błyskawicznie, a moja mała córeczka już coraz poważniejsza , sprytniejsza, i bardziej wygadana, a tak niedawno się urodziła:)








piątek, 28 listopada 2014

Króliczki dla chłopców:)

Witam, dawno mnie nie było a to dlatego że nie mogę się zorganizować. Znalazłam w końcu pracę, która mi się bardzo podoba, nie jest to co prawda praca w moim zawodzie, ale jak się nie może tak długo znaleźć pracy którą się zawsze chciało wykonywać to trzeba zmienić profesję:) Praca typowo biurkowa, przed komputerem, więc jak wracam do domku to już mnie do komputera mało co ciągnie:) Ale mam nadzieję że mnie tam zostawią , bo praca świetna, mili ludzie, i co najważniejsze godziny pracy są  dostosowane do matki z dzieckiem:)  No i weekendy wooooolne:) Więc jak przychodzę z pracy to mam czas dla mojej córeczki. Zaczęłam się też uczyć angielskiego , dałam sobie 3 lata i muszę perfekcyjnie znać angielski, bo obok mnie siedzą osoby które rozmawiają z klientami po angielsku, i uwielbiam ich słuchać, motywuje mnie to do tego by samemu kiedyś tak potrafić:) Ogólnie jest super, tylko moje hobby przez to zaniedbane, a zamówionka same się nie zrobią, dlatego zaczęłam się ogarniać i na pierwszy ogień poszły króliczki zamówione przez koleżankę , jakieś pół roku temu:(  Wyszły super, aż mi się ich nie chce oddawać:):) A teraz zaczynam sezon świąteczny- czyli bombkowy, zdjęcia już niedługo:) Pozdrawiam