środa, 13 września 2017

Słoniątka na szczęście

     
Integracja układu narządów zmysłów stanowi podstawę prawidłowej egzystencji i osiągania sukcesów życiowych każdego człowieka. Takie procesy jak koordynacja ruchów (np. książeczki sensoryczne), percepcja słuchowa ( wbudowane grzechotki, wibratorki i materiały szeleszczące) i wzrokowa ( różne faktury,kolory, wstążki itp), są bardzo ważne.
Używanie przez dziecko takich receptorów jak dotyk, słuch,wzrok oraz smak (gryzaki) wpływają na uaktywnienie sieci nerwowych, rozbudowują je i stymulują.
Zabawki sensoryczne to dla dzieci wspaniała zabawa ale i nauka od najmłodszych lat , która ma ogromny wpływ na ich rozwój. 
Z sensorków  których robiłam najwięcej zdecydowanie można wyróżnić słoniki, które cieszyły się największym wzięciem:) Inne sensorki które bardzo lubię to kostki sensoryczne i kocyki sensoryczne ale te przedstawię przy innej okazji:) Moje maleństwo też ma już swoje sensoryczne zabaweczki ale jeszcze jest na nie za mała. Myślę że tak w trzecim miesiącu będą idealne:)


                                            














wtorek, 5 września 2017

Mój drugi skarb JULIA

Witam Was kochani. Dziś dopiero znalazłam chwilkę żeby napisać co u mnie się wydarzyło wspaniałego.  26.08.2017 o godz. 18:50 urodziłam drugą wspaniałą córeczkę Waga 3330g i 54cm Szczęścia. Urodziłam dużo szybciej niż Paulinkę. Jednak prawdą jest że drugie dziecko jest łatwiej urodzić. Może też dlatego że człowiek już wie co Go czeka. z Paulinką zaczęły mi się skurcze o 2 w nocy i tak męczyłam się do 1:40 dnia następnego. W tym czasie 3 razy odwiedziłam szpital i dopiero za trzecim mnie przyjęli po interwencji mojej ginekolog. Tym razem wiedząc jak ma to wyglądać, kiedy o 5 zaczął pobolewać mnie brzuch postanowiłam liczyć skurcze i dopiero po kąpieli o 14 pojawiły się regularne skurcze co 10min. O 16 pojechaliśmy do szpitala a o 18:50 już mój drugi skarb był na świecie:) Cudowna opieka i położna najlepsza na świecie ( choć niestety nie zdążyłam spytać nawet o jej imię) Szybki poród to zasługa Boga i Położnej Katowickiego Szpitala Zakonu Bonifratów.:) Paulinka szczęśliwa że ma siostrzyczkę, tylko trochę zazdrosna o uwagę mamy:) Ale myślę że Jej to przejdzie:) Tym bardziej że to już duża pannica, która dziś właśnie zaczęła pierwszą klasę:)



  Julia Małgorzata Wolska


Po przyjeździe ze szpitala:)




 Moja pierwszoklasistka, Moja duma:)


   Moje dziewczynki w końcu razem:)



                                       


sobota, 26 sierpnia 2017

Nowe życie:)

We mnie nowe życie, na jutro termin porodu z USG. Moje maleństwo to dziewczynka o imieniu Julka której już nie mogę się doczekać. Dziś zaczęły się skurcze, rzadkie ale silne . Może to już. Siedzę jak na szpilkach, czy to dziś:)  Chciałabym bardzo:) Moja Paulinka też już nie może się doczekać:)




Pochwaliłam się Wam moim szczęściem a teraz pochwalę się tym co przygotowałam samodzielnie dla mojej małej dziewczynki:)  Pamiętam jak niedawno zaczynałam przygodę z szyciem, a teraz to jest moje ulubione zajęcie. Przedstawiam Wam wyprawkę dla mojej małej księżniczki. Wzór to zakochane myszki które strasznie mi się podobają:)


Rożek


Przybornik na łóżeczko

Ochraniacz na szczebelki



Prześcieradełko z falbanką



Poszewka na kołderkę i podusię, oraz myszka , pierwsza maskotka do przytulania:)

Sówka


Sensoryczna ściereczka




A poza komplecikiem jest jeszcze podusia i kołderka do gondoli, delikatny kocyk z muślinu i dodatkowy rożek w kolorze łososiowym:)









piątek, 14 lipca 2017

Sówki i pierwszy raz na rolkach mojej Paulinki

Dziś wybrałyśmy się po raz pierwszy z Paulinką na rolki. W końcu, bo moja córa niezbyt chętna ani na rolki ani na rower. Taki leniuszek z Niej. Na rowerze kiedy byliśmy ostatnio szło Jej średnio ale rolki załapała od razu. Myślę że jeszcze parę razy i będzie śmigać jak Ja. Też bym sobie pojeździła bo uwielbiałam to jako nastolatka, ale teraz w 8 miesiącu to nie bardzo. Za rok już sobie obiecałam że kupuje sobie rolki i ,będziemy jeździć częściej na rolkach, ja z Paulinką a Paweł za nami z wózeczkiem i Juleczką:)


To pierwszy raz jak Paula założyła rolki:) 









I kolejna moja porcja prac, tym razem sowy poduchy:) 













czwartek, 13 lipca 2017

Literki z imieniem

Witam. Znów nie było mnie tu troszkę. Mam nadzieję że teraz będę już systematycznie pisać mojego bloga, taki przynajmniej mam zamiar. U mnie szykują się duże zmiany . już za około 7 tygodni przybędzie nam nowy członek rodziny " JULIA" moja druga córeczka. Chciałabym i Jej tak jak Paulince kiedyś ( choć to zaniedbałam bardzo)  również prowadzić pewnego rodzaju pamiętnik tu na blogu, bo to fajna pamiątka którą kiedyś po latach będzie mogła otworzyć i przeczytać:)  Więc oprócz zdjęć moich prac będą pojawiały się tu znowu posty o moich dziewczynkach:)  Tym bardziej że w moich rękodzielniczych planach mam szycie ubranek dla moich księżniczek:)  Inne dziedziny rękodzieła poszły w dal, teraz jestem po uszy zakochana w szyciu, i każdą wolną chwile poświęcam mojej maszynie. Uczę się na swoich własnych błędach i ćwiczę żeby moje prace były coraz piękniejsze i dokładniejsze:)


Na dziś mam dla Was literki z imieniem szyte dla  dzieciaczków moich znajomych. Nie szyje na sprzedaż na razie ćwiczę, może kiedyś jak dojdę do wprawy otworze jakąś pracownie co nie ukrywam dalej jest moim marzeniem, które gdzieś tam sobie czeka na swoją kolej do spełnienia:)










Jeśli Wam się podobają zostawcie po sobie ślad będzie mi bardzo miło :)





środa, 5 kwietnia 2017

Komplecik z starych getrów

Miałam zaszyć dziurkę na kolanach w starych getrach Paulinki. Bo ciągle dziurawi spodnie na kolanach. Ale myślę że już tyle po domu ma tych spodni. Kiedyś miałam Jej uszyć komplecik wiosenny ale ciągle nie zamówiłam dresówki ( bawełna choć mam sporo sama nie bardzo mi pasowała, przynajmniej na opaskę)  No i wpadłam na pomysł na nowe życie dla getrów. Wyszedł piękny komplecik. 




piątek, 31 marca 2017

Powracam

Witam Was kochani. Przychodzę z dobrą wiadomością. Wracam do pisania bloga. Za mną ciężkie chwile, ale wszystko się ułożyło. Mąż wrócił do domu w kwietniu rok temu, wybaczyłam mu bo każdemu należy się druga szansa. Kocham Go a co najważniejsze moje dziecko bardzo Go kocha i należy Jej się pełna rodzina. Przez rok zastanawiałam się czy wrócić do pisania, do rękodzielnictwa. Niestety w nerwach i pogubieniu posprzedawałam wszystkie swoje pędzelki, farbki, media do decoupage i innych technik rękodzieła. Została mi tylko maszyna do szycia ta ukochana po babci. Ostatnio mam dużo wolnego bo jestem na L4 ( czemu dowiecie się wkrótce, ale nie martwcie się to dobra nowina:)) Siedząc w domu zatęskniłam za moją pasją, wyjęłam maszynę i zaczęłam szyć. Postanowiłam zająć się jedną dziedziną rękodzieła, a mianowicie szyciem , dokładnie szyciem dla dzieci i niemowlaków:) Zachęcam do odwiedzenia mojego fanpage. Narazie szyję tylko dla rodzinki rozkręcam się ale może kiedyś będę szyć na zamówienie. Myślę też o dziecięcych ubrankach , np takich samych dla mamy i dwóch córeczek:) Zobaczymy co czas przyniesie. W każdym bądź razie wracam, mam nadzieję że na dobre:)