sobota, 15 października 2011
daj, daj,daj
Mój smyk zaczyna mówić. Pięknie jej wychodzi mama, tata, baba,dzidzi, dziadzia- prawie. Czasem uda jej się jeszcze coś powiedzieć takiego ze można sobie zgadywać że to powiedziała choć pewnie nieświadomie:) jak "dobrze". Ale od jakiś 4 dni moja mała uwielbia mówić "DAJ" Słowo to mówi gdy chce żeby jej coś dać a także wtedy gdy ona chce żeby od niej coś wziąć:) Uwielbia się bawić w daj daj, daj... czyli "daj" i daj czyli "daje"-tak jakby masz:) ale dla niej to jedno i to samo:)
poniedziałek, 26 września 2011
Paula chodzi na całego
Paulinka już potrafi przejść cały przedpokój, a do tego już tak dużo rozumie. To prawdziwy cud że przez 9 miesięcy z niczego w brzuszku rośnie mały człowieczek, po urodzeniu przez pierwszy rok życia zdobywa tyle umiejętności.
niedziela, 25 września 2011
Na wsi u cioci Krysi:)
Właśnie wróciliśmy, z weekendu na wsi. Paulinka zmęczona , jak na złość w aucie jej się ząbek wyżynał a mamusia nie wzięła maści więc prawie cała droga przepłakana. Ale u Krysi Pauli się bardzo podobało, szczególnie kotki, których jest tam około sześciu. Widziała też krówki, kurki, i pieski. Byłyśmy też w Zduńskiej Woli u chrzestnego tatusia, i u kuzynów Paulinki: Kini i Bartusia. Najbardziej Paulinka była zachwycona Furiatem psem cioci Ewy, radości miała co niemiara,bo Furiat bawił się z Paulinką i lizał Ją, czym Paula była zachwycona:)














poniedziałek, 12 września 2011
Pierwsze samodzielne 4 kroczki Paulinki
Moja mała zaczęła raczkować w urodziny swojej babci Gosi, a pierwsze kroczki zrobiła w urodziny tatusia 11.09.2010. A dziś już przeszła 1/4 pokoju, od tatusia do mamusi:), myśle że za dwa tygodnie będzie już chodzić rewelacyjnie:)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
WEEKEND W GÓRACH
W weekend ciocia Justynka i wujek Michał zabrali naszą małą rodzinkę w swoje ukochane miejsce w którym zakochali się już 6 lat temu, a mianowicie do Grywałdu w Pieninach:) Był to wspaniały i niezapomniany weekend, i na pewno nie ostatni, bo kto odwiedzi ten raj na ziemi na pewno tam wróci:) Paulinka po raz pierwszy widziała góry, ale również krówki, cielaczka, świnke, owieczki i wielkiego owczarka podhalańskiego:) Mieszkaliśmy u wspaniałych gospodarzy, jedzenie było wyśmienite, cudowne widoki, i świeże powietrze:) A oto zdjęciowe wspomnienia:










Paulinka opala się na huśtawce:)








niedziela, 21 sierpnia 2011
Wycieczka do Kazimierza:)
Dziś byliśmy z babcią Grażynką w Kazimierzu, jest to park bardzo blisko naszego miejsca zamieszkania, nigdy tam nie byłam bo nie wiedziałam że taki w ogóle istnieje. A jest tam ślicznie, duże place zabaw, mnóstwo huśtawek i mini zoo (koziołki, kury, pawie ,strusie, lamy i nawet nowy nabytek kangurek itp). Wycieczka bardzo się udała, a Paulinka po wycieczce ( pełna wrażeń) zasnęła błyskawicznie:)
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Sesja na zielonej:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























