niedziela, 22 kwietnia 2012
Nie każdy ma okazję...
...Być na ślubie swoich rodziców. Od 14 kwietnia mama i tata są małżeństwem. Paulinka na ślubie była bardzo grzeczna , obserwowała i słuchała, siedząc na kolanach u babć:)
Zmieniam się coraz szybciej
Coraz więcej umiejętności, coraz więcej rozumie, ale i coraz jej więcej wszędzie:) Mamusia jest nadal najważniejsza ale w domu, na podwórku już zaczyna się interesować dziećmi i tam gdzie dzieci to i Ona. Niestety dopadł ją okres"wszystko moje" więc muszę ją od dzieci zabierać, bo twierdzi że ich zabawki są Jej i Jej też są Jej:) Wie co Jej wolno a czego nie choć rzadko przestrzega reguł chyba że mama robi groźną minę i zaczyna coraz głośniej liczyć do trzech:) Wchodzi wszędzie , chyba zostanie jakąś alpinistką:) Zaczyna powtarzać słowa : jajo, wodę, plum plum, hau hau, beee, koko. Maluje ( gryzmoli:) ) po wszystkim po lodówce, kafelkach, stole, tylko nie po kartkach papieru. Na szczęście pisaki są zmywalne:) No i oczywiście odpowiada na pytania całkiem świadomie tak lub nie. Więc już możemy się porozumieć:) Jest cudowna, odkąd jest z Nami nasze życie się zmieniło całkowicie na lepsze a ja jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. Kocham Cię córeczko mój mały łobuzie:)
wtorek, 27 marca 2012
Pomocnik cz 2
poniedziałek, 26 marca 2012
Moja pomocnica
poniedziałek, 12 marca 2012
Muzykalna Paula
wtorek, 14 lutego 2012
NIESPODZIANKA NA WALENTYNKI
Wczoraj w Lidlu kupiłam Paulince nocniczek taki najzwyklejszy, bez melodyjek i bajerów, ma co prawda nocniczek, śliczny różowy , grający z ficher price ale zamiast go używać to go rozbrajała na części więc narazie został schowany. Dziś powiedziałam rano Pauli, " To Twój nowy nocniczek, tu się robi ee" I nie do wiary, Paula 3 godzinki później , zawołała ee, pokazując na nocniczek, więc Ją posadziłam, i szok zrobiła kupkę, uśmiechnęła się i wstała zadowolona. Prezent dla rodziców na walentynki, nowa umiejętność, niuńka robi kopkę na nocniczek:)
czwartek, 2 lutego 2012
Uwielbiam Lubisie
Paula na pytanie co chcesz zjeść, leci do kuchni pokazuje na szafkę ze słodyczami i woła "mumu" czyli misiu. Najpierw daje mu buzi, a potem zjada Go z apetytem, po prostu kocha lubisie. A ja ponieważ jest niejadkiem daje Jej żeby choć trochę było w tym żołądeczku :) To ulubiony posiłek mojego dziecka
" Bu mumu" Buzi misiu
Subskrybuj:
Posty (Atom)











