poniedziałek, 11 marca 2013

PRZEDSZKOLE

Już zarejestrowana. W tym roku zapisy w formie elektronicznej, szybko, prosto i z domu. Teraz tylko formularz zanieść do przedszkola pierwszego wyboru, czekać i mieć nadzieję że się dostanie:) W każdym bądź razie bardzo chce, i już nie może się doczekać, bo przecież Przemuś chodzi, Kubuś chodzi i nie ma się z kim bawić do południa. Na nocniczek też nauczyła się sikać błyskawicznie, 1,5 tygodnia. Dlaczego tak szybko? Bo Jej powiedzieliśmy że jak się nauczy sikać do nocniczka to pójdzie we wrześniu do przedszkola.  I co dzień pyta kiedy? Zobaczymy jak będzie jak już Ją tam zostawię.  Specjalnie wzięłam urlop na pierwszy tydzień września, żeby ją zaprowadzać po parę godzin na początku i w razie czego być pod telefonem. Chyba bardziej przeżywam to niż Ona. Moja mała córeczka już nie taka mała:) Ale ten czas leci, a wydaje się że nie tak dawno przyszła na świat - moja największa miłość:)

niedziela, 17 lutego 2013

Bajoko cz 2 i pierwsza miłość:)

Paula tym razem wybrała się do Bajoko z moją chrześnicą, babcia, i moją koleżanką z dwoma synami. Jeden z Nich to chłopak Paulinki ;)










piątek, 1 lutego 2013

Bajoko

Jakiś czas temu otworzono u nas nową bawialnie "bajoko". Nigdy nie byłyśmy w bawialni, ale postanowiliśmy zabrać tam Paulinkę, bo na dworze zimno, na placu zabaw dzieci brak, a tam może jakoś milej spędzić czas:) Zabraliśmy Przemusia, bo to ukochany braciszek Paulinki, i Paula nie była za Nim w tyle tylko wszystkie przeszkody przechodziła tuż za Nim. Nie chciała wracać do domu.
 W każdy piątek odbywają się w bajoko zajęcia psychoruchowe dla dzieci, muszę ją zapisać, 45 min bez mamy, dobre przygotowanie do przedszkola:)  ( oczywiście mama będzie obserwować z ukrycia)











środa, 12 grudnia 2012

Mikołaj

Oj w tym roku było płaczu na Mikołaja, ale nie z powodu braku prezentów, tylko Mikołaj wystraszył Paulinkę nie wiadomo czemu:(  Przykleiła się do taty szyi i nie chciała puścić dopóki sobie nie poszedł do innych dzieci:)








Dopiero jak Mikołaj zniknął za drzwiami można było otworzyć prezenty :)





" PEPUŚ"


 Przemuś jest starszy od Pauli o prawie równy rok bez dziesięciu dni. Choć kłócą się z Paulinką, nie raz jak pies z kotem to i tak jest to ulubiony brat Paulinki. Mała naśladuje Go we wszystkim, w dobrym i złym. Ostatnio jak jej się coś nie podoba to mówi " gupka"  i się obraża, albo jak czegoś nie chce to mówi " nie ma moi" nawet ruchy ma podobne do swojego braciszka ciotecznego.  Jak wstaje to pyta czy idziemy do Przemka,Jak nie chce jeść to mówi że zje z Przemusiem. Jak mówię że pojedziemy do cioci Krysi na wieś to pyta " a Pepuś też? "Paulinka strasznie kocha " Pepusia"


 Na smutno


 Na wesoło


 Na groźnie


 Na głupawo


 Z tatusiem Pauli




niedziela, 2 grudnia 2012

Powrót



Nie było nas dość długo na blogu, ale wracamy. Mieliśmy remoncik dużego pokoju a że internet stacjonarny to przez 3 miesiące byliśmy od niego odcięci:) Ale na szczęście koniec remontu. Efekt rewelacyjny, tak jak sobie wymarzyłam, a całe wykonanie - zdolny tatuś Paulinki:) Tylko przy gipsowaniu pomagał mój braciszek:) i przy panelach dziadziuś Maciek:)



Ale dość o remoncie bo to w końcu blog mojego skarba. A u Paulinki ogromne zmiany zaszły, mówi praktycznie wszystko, rozumie wszystko ( tylko czasem nie słucha, lub robi na złość), jest sprytna, potrafi się już sama bawić. Uwielbia tulić laleczki do snu, śpiewa im kołysanki. Nie wiem tylko czemu zamiast kotki obydwa śpiewa kotki "obyky" i choćby nie wiem jak ją prosić nie zaśpiewa inaczej. Przesypia już przeważnie cała noc.  Nie budzi się na mleko, bo całkowicie odmówiła picia mleka.
Obudziła się raz w nocy i mówi " Mama pić, tylko nie mleko" I od tej pory nie wzięła go do ust.
Teraz to chyba najlepszy okres Paulinki, zmienia się z każdym dniem, da się z Nią porozmawiać, powie jak Ją coś boli, albo jak czegoś potrzebuje. Jest fantastyczna.

2 listopada skończyła 2 latka, nie robiliśmy wielkiej imprezy bo warunki mieszkaniowe chwilowo na to nie pozwoliły( mieszkaliśmy w maleńkiej sypialce) więc goście przyjeżdżali na raty. Przyjechała babcia Gosia z chrzęsną, ciocia Madzia, potem dziadzia Maciek z babcią Grażynką, kolejną turą ciocia Justynka z wujem Michałkiem, i ostatnią turą dziadzia Tadek z wujkiem Dawidkiem. Paulinka dmuchała w tym roku już samodzielnie świeczkę:)




  
                                          Tort misia mamusia sama upiekła:)

                                          
                                         Z babą Gosią i chrzęsną Olą

                                                    
                                          Z dziadzią Tadkiem


                                         Z wujem " Daidem "


                                         Z ciocią Legią i wujem Michałkiem




niedziela, 29 lipca 2012

Urlop 2012

    Na urlopik znowu wybraliśmy Grywałd we wspaniałym gospodarstwie agroturystycznym rodziny Knutelskich:) Paulinka uwielbia zwierzątka i przez cały czas chciała siedzieć, jak nie u krówek to u świnek, gonić kurki, lub przechodzić przez płot do owieczek:) Radość nie miała końca:) Odwiedziliśmy Zakopane, Szczawnicę. Wjechaliśmy wyciągiem  na Palenicę. Spędziliśmy też dzień w Niedzicy na Zamku, statkiem popłynęliśmy do Czorsztyna. Paulinka miała tydzień pełen wrażeń:)