piątek, 31 marca 2017

Powracam

Witam Was kochani. Przychodzę z dobrą wiadomością. Wracam do pisania bloga. Za mną ciężkie chwile, ale wszystko się ułożyło. Mąż wrócił do domu w kwietniu rok temu, wybaczyłam mu bo każdemu należy się druga szansa. Kocham Go a co najważniejsze moje dziecko bardzo Go kocha i należy Jej się pełna rodzina. Przez rok zastanawiałam się czy wrócić do pisania, do rękodzielnictwa. Niestety w nerwach i pogubieniu posprzedawałam wszystkie swoje pędzelki, farbki, media do decoupage i innych technik rękodzieła. Została mi tylko maszyna do szycia ta ukochana po babci. Ostatnio mam dużo wolnego bo jestem na L4 ( czemu dowiecie się wkrótce, ale nie martwcie się to dobra nowina:)) Siedząc w domu zatęskniłam za moją pasją, wyjęłam maszynę i zaczęłam szyć. Postanowiłam zająć się jedną dziedziną rękodzieła, a mianowicie szyciem , dokładnie szyciem dla dzieci i niemowlaków:) Zachęcam do odwiedzenia mojego fanpage. Narazie szyję tylko dla rodzinki rozkręcam się ale może kiedyś będę szyć na zamówienie. Myślę też o dziecięcych ubrankach , np takich samych dla mamy i dwóch córeczek:) Zobaczymy co czas przyniesie. W każdym bądź razie wracam, mam nadzieję że na dobre:)



czwartek, 3 marca 2016

Przerwa

Podjęłam decyzję o długiej przerwie w pisaniu bloga, i prowadzeniu fanpage. Po sytuacji jaka wydarzyła się w moim życiu, postanowiłam dużo więcej czasu poświęcać mojemu dziecku, które teraz będzie tego szczególnie potrzebować. Planuję też  zrealizować parę celów życiowych. Dlatego na hobby na razie nie będę miała czasu. mam nadzieję że może kiedyś w przyszłości wrócę , ale na razie muszę odnaleźć siebie i sprawić żeby moje dziecko mimo wszystko było szczęśliwe i radosne. Tak więc, nie mówię żegnajcie. Ale do zobaczenia w przyszłości:)

czwartek, 11 lutego 2016

Dla mężczyzny

Pierwszy raz podjęłam się wyzwania zrobienia czegoś na urodziny dla faceta, a dokładnie dla brata koleżanki.Jej  brat jest górnikiem. Myślę że dość fajnie wyszło:) Mam nadzieję że będzie zadowolony:)







niedziela, 31 stycznia 2016

Poducha dla małego wielbiciela dinozaurów.

Ciężki tydzień za mną,Po 10 godzin w pracy do tego przeziębiona na całego. Nareszcie niedziela pełna odpoczynku, więc mogę wstawić dinusia którego ostatnio zrobiłam dla synka koleżanki. Małemu podobno bardzo się podobał, więc jestem zadowolona:)








niedziela, 24 stycznia 2016

Sówka - Miętówka

Dziś wolny dzień pełny relaks , dlatego postanowiłam uszyć mojej córeczce kolejną maskotkę. Tym razem podusię - przytulankę w jednym, Pierwszy raz szyłam z materiału minky, jest super. Bałam się że maszyna mi go nie złapie , ale złapała bez problemu. Córeczka szczęśliwa. Następna w kolejce jest owieczka a potem dinozaur. Potem biorę się za wielkanocne ozdoby:)





środa, 23 grudnia 2015

Renifery i Świąteczne Życzenia

Kochani te święta nie są dla mnie zbyt wesołe, przez to że niedawno życie mi się posypało tak znienacka. Ale jakoś się trzymam , szczególnie dla mojego dziecka, które ma 5 latek. Czasami życie płata nam figle w najmniej oczekiwanym momencie. Mając szczęśliwe według mnie małżeństwo nagle mąż postanowił mnie zostawić i wywrócić mi świat do góry nogami. Ale trzeba żyć dalej i nie poddawać się. Mam nadzieję że ten rok będzie lepszy, że się trochę uspokoję, że przestanę tak strasznie cierpieć.

A Wam drodzy czytelnicy chcę życzyć na Święta i nadchodzący Nowy Rok wszystkiego co najlepsze. Miłośći, Zaufania, Szacunku  i Zdrowia bo to chyba najważniejsze:)


A teraz przedstawię Wam jeszcze małą reniferową ekipę. Myślałam że mi się nawet tego nie uda zrobić na święta, ale dziś w nocy skończyłam . Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w Nowym Roku:) A będzie mnie w nim na blogu na pewno dużo więcej:)





Ten jest dla mojej córeczki, nazwany Renifer chude nóżki. Sama pomagała mi w projektowaniu tego wcale nie malca. Serduszko zamiast noska to Jej duma bo wymyśliła takie sama:)


poniedziałek, 23 listopada 2015

Pudełeczko na kredki dla Mai

Dziś idę do pracy po tygodniowej przerwie, boję się trochę jak sobie poradzę , czy będę umiała się skupić, żeby mnie znowu dół nie złapał. Staram się cały czas zapełnić sobie jakoś dzień żeby nie myśleć. Najgorzej jest wieczorami, kiedy Paulinka pójdzie spać i jest taka cisza. Zauważyłam że zmienia mi się stosunek do Pawła. Najpierw płakałam i prosiłam żeby zmienił zdanie, potem tylko płakałam, a teraz powoli zaczynam Go nienawidzić. Jestem taka zła że jakbym mogła to dała bym mu w twarz. Chodzę do znajomych lub rodziny tak żeby pogadać o d.... Marynie, żeby tylko nie myśleć, bo nawet jak sobie siądę i dłubię coś co zawsze sprawiało mi przyjemność to łzy same lecą. Ciężko. Mam nadzieję że przyjdzie taki dzień że się uspokoję i zapomnę. Teraz przedstawiam Wam ręcznie malowane ,pudełeczko dla Mai ( Wielbicielki Hello Ketty ) do kompletu - Literek które robiłam ostatnio. Chciałam jeszcze zrobić Mai poduszeczkę, ale nie zdążę zamówić materiału, może następnym razem:)